Nie kupuj wykładziny „na zapas” tylko dlatego, że jest gruba i miękka. Grubość całkowita nie równa się łatwości odkurzania. Liczy się gęstość splotu: im więcej włókien na centymetr kwadratowy, tym mniej miejsca na wciskanie się kurzu. Przy zakupie zwróć uwagę na kierunek runa — wykładziny strzyżone w jednym kierunku łatwiej odkurzać wzdłuż włókien niż w poprzek. To drobiazg, ale oszczędza czas przy każdym sprzątaniu.
Najprościej zacząć od worków próżniowych. Kurtki, śpiwory i kołdry po odessaniu powietrza zajmują nawet o połowę mniej miejsca. Ważne, żeby pakować je wyłącznie czyste i suche, inaczej po kilku miesiącach pojawi się zapach stęchlizny. Nie wolno też wkładać do nich niczego z metalowymi elementami, które mogą przebić folię. Worki układa się płasko na dnie szuflad albo wsuwa pod łóżko.
Okno daje najlepsze światło do czytania i pisania, dlatego biurko stawia się bokiem do szyby, a nie przodem. Dziecko siedzi wtedy zwrócone do pokoju, a światło pada z boku na zeszyt — na praworęczne z lewej, na leworęczne z prawej. Ustawienie przodem do okna powoduje, że na kartce odbija się sylwetka i ręka, a wzrok męczy się od patrzenia pod słońce. Zbyt blisko kaloryfera też nie jest dobrze: ciepło wysusza powietrze i rozprasza.
Jeśli dzielisz pokój z drugą osobą, ustalcie jedną zasadę: po godzinie granicznej nie wnosicie do strefy snu niczego, co wymaga skupienia. Rozmowy, telefony, gry — wszystko kończy się wcześniej. Nie chodzi o sztywny rygor, ale o to, żeby łóżko pozostało miejscem neutralnym. Wtedy nawet bez ścianki organizm wie, kiedy ma się wyciszyć, a kiedy może się rozkręcić.
Jeśli używasz komputera i klawiatury, kierunek światła nadal zależy od ręki, ale mniej od cienia dłoni, a bardziej od odbić. Praworęczny powinien mieć lampę po lewej, leworęczny po prawej — tak samo jak przy pisaniu. Dodatkowo warto ustawić monitor bokiem do okna, nigdy przodem lub tyłem. Gdy blat stoi w kącie pomieszczenia, a nie ma możliwości przestawienia lampy, zmień miejsce siedzenia, a nie sprzęt. Przesunięcie krzesła o pół metra często rozwiązuje problem lepiej niż zakup kolejnej lampy. Ostateczny test: usiądź, napisz akapit i sprawdź, czy cień dłoni dotyka pola, w którym pracujesz. Jeśli nie — ustawienie jest dobre.
Strefę nauki oddziel od zabawy choćby dywanem, regałem albo innym kolorem ściany. Dziecko szybciej rozumie, że przy biurku się pracuje, a na dywanie odpoczywa. Wieczorem warto chować lub przykrywać rzeczy do zabawy, żeby nie kusiły w trakcie odrabiania zadań. Jeśli pokój jest mały, postaw biurko na kółkach — w ciągu dnia pod oknem, po lekcjach pod ścianą. Taki układ sprawdzi się lepiej niż uparte trzymanie się jednego miejsca.
Here is more info on Discuss check out our webpage.