Regularność znaczy więcej niż intensywność. Szczotkowanie igły po każdej stronie, czyszczenie płyt przed odsłuchem i wymiana igły po przebiegu wskazanym przez producenta to trzy nawyki, które utrzymują dźwięk w formie. Czysta igła po prostu robi to, do czego została zrobiona: czyta rowek. Reszta toru — wkładka, ramię, przedwzmacniacz — nie naprawi tego, co zniszczył brud na ostrzu.
Przy drzwiach zwróć uwagę na wieniec i prowadnice. Drzwi przesuwne wymagają szyny o długości równej dwukrotności szerokości otworu plus zapas na rolki, a ich ciężar rośnie szybko — lustro na płycie potrafi ważyć kilkanaście kilogramów. Zawiasy puszkowe w drzwiach uchylnych reguluje się w trzech płaszczyznach, ale tylko wtedy, gdy puszki zostały wiercone z szablonem. Ręczne wymierzanie kończy się krzywymi drzwiami i szczeliną u góry. Krawędzie płyty zawsze zabezpieczaj okleiną albo obrzeżem ABS. Surowy wiór chłonie wilgoć i pęcznieje w miejscu, gdzie nikt tego nie widzi, dopóki nie zacznie odchodzić.
Zestaw uzupełniają dwie lub trzy ściereczki z mikrofibry. Jedna do mycia ram i parapetów, druga do polerowania krawędzi po ściągnięciu wody, trzecia — najlepiej o gładkiej strukturze — do luster i szkła wewnątrz pomieszczeń. Pranie ich razem z ręcznikami frotte to typowy błąd: mikrofibra łapie wtedy kłaczki i przestaje dobrze chłonąć. Pierz je osobno, w niskiej temperaturze, bez płynu zmiękczającego. Sam płyn do szyb nie musi być drogi ani „profesjonalny” — ważne, by nie zostawiał tłustej warstwy i nie zawierał barwników, które osadzają się na gumie ściągaczki.
Dopasowanie, które słychać od pierwszych taktów Do typowego wyjścia słuchawkowego we wzmacniaczu zintegrowanym najlepiej pasują modele o impedancji od 32 do 80 omów i skuteczności powyżej 100 dB na miliwat. Jeśli masz wyjście o wysokiej impedancji, sięgnij po konstrukcje 250–600 omów, ale tylko wtedy, gdy wzmacniacz faktycznie je napędza. W praktyce sprawdzisz to tak: ustaw głośność na godzinę dziewiątą i posłuchaj. Jeśli dźwięk jest cienki, a bas ucieka przy podkręcaniu, to sygnał niedopasowania, nie wina płyty.
Najczęstsze błędy to czyszczenie płytki na sucho szmatką z mikrofibry — mikroskopijne ziarna kurzu działają jak papier ścierny. Drugi to wlewanie płynu bezpośrednio na powierzchnię; wtedy dostaje się do etykiety i pod nią. Trzeci: czyszczenie igły gramofonu i płyty tym samym roztworem. Igłę czyści się osobno, suchą szczoteczką, i nigdy nie dotyka palcami. Czwarty błąd to odkładanie płyty na stos jeszcze ciepłej, po czyszczeniu — wilgoć zostaje w rowku i po kilku tygodniach pojawia się pleśń.
Słuchawki do winyli wybiera się inaczej niż do telefonu czy komputera. Źródłem dźwięku jest gramofon z przedwzmacniaczem, a sygnał z wkładki jest bardzo słaby. Zanim cokolwiek kupisz, sprawdź, czy twój wzmacniacz lub przedwzmacniacz ma wyjście słuchawkowe i jaką ma impedancję wyjściową. To jedno zdanie decyduje o tym, czy drogie słuchawki zagrają dobrze, czy będą ciche i bez basu.
Drugi typowy błąd to ignorowanie charakteru brzmienia samego winyla. Płyty analogowe mają naturalną górę pasma, która bywa ostrzejsza niż w plikach. Słuchawki z podbitą górą i mocnym basem zamaskują trzaski i szumy, ale zniszczą barwę instrumentów. Lepiej wybrać model o wyrównanej średnicy i kontrolowanym basie. Wtedy usłyszysz różnicę między wydaniem z lat siedemdziesiątych a współczesnym remasterem, zamiast słuchać tylko szumu igły.
Najczęstszy błąd to kupowanie słuchawek o wysokiej impedancji, na przykład 250 omów i więcej, do taniego wyjścia słuchawkowego. Takie wyjście nie dostarcza wystarczającego napięcia, więc dźwięk jest cichy, płaski i pozbawiony dynamiki. Odwrotny problem to słuchawki o bardzo niskiej impedancji, na przykład 16 omów, podłączone do wyjścia o wysokiej impedancji. Wtedy zmienia się charakterystyka przenoszenia i bas staje się rozlazły. Zasada jest prosta: impedancja słuchawek powinna być co najmniej kilka razy wyższa niż impedancja wyjścia.
Zacznij od oceny płyty. Pastę stosuje się wyłącznie do egzemplarzy mocno zabrudzonych, z wyraźnym szumem i trzaskami, których zwykłe mycie nie usuwa. Do płyt cennych, rzadkich i takich, których wartość ma znaczenie — nie podchodź. Pasta ściera mikronową warstwę tworzywa w rowku, a każde takie starcie jest nieodwracalne. Jeśli płyta gra czysto, nie ma po co ryzykować.
Nie kupuj słuchawek bez odsłuchu własnych płyt. Weź ze sobą dwie lub trzy winyle, które znasz na pamięć, w tym jedną nagraną cicho i jedną głośno. Sprawdź, czy słychać trzaski, czy wokale nie są cofnięte i czy przy głośniejszym słuchaniu nic nie trzeszczy w przetwornikach. Jeśli nie masz możliwości odsłuchu, kupuj u sprzedawcy z możliwością zwrotu i testuj w domu przez kilka dni. Odsłuch w sali sklepowej rzadko oddaje to, co usłyszysz u siebie.
If you cherished this posting and you would like to obtain far more details pertaining to cały artykuł kindly check out the web site.