Le coeur perdu – Paris

Drzemka 20 minut czy 90? Co zrobić, by wstać bez otępienia

Najbezpieczniejsza jest drzemka trwająca od 10 do 20 minut. W tym czasie organizm nie zdąży wejść w głębokie fazy snu, więc po przebudzeniu nie pojawia się silny efekt bezwładności. Warto nastawić budzik na 15 minut, aby nie przeciągnąć odpoczynku. Jeśli drzemka trwa dłużej niż pół godziny, ryzyko gorszego samopoczucia i trudności z zasypianiem wieczorem wyraźnie rośnie.

Jeśli po późnym treningu mimo wszystko nie możesz zasnąć przez wiele dni, sprawdź, o której jesz ostatni posiłek i czy nie jest zbyt obfity. Ciężkostrawne jedzenie po treningu również podnosi temperaturę ciała i obciąża układ pokarmowy. Warto też zapisywać przez tydzień godzinę zakończenia treningu, godzinę zaśnięcia i liczbę wybudzeń. Po siedmiu dniach zobaczysz wzorzec: być może wystarczy przesunąć trening o 30 minut wcześniej albo zamienić jeden intensywny dzień na spokojniejszy. Sen to nie rywalizacja z treningiem — to jego część.

Drzemka po obiedzie bywa ratunkiem dla osób, które wczesnym popołudniem tracą koncentrację, ale nie każdy organizm reaguje na nią dobrze. Kluczowe znaczenie ma czas jej trwania, pora dnia oraz indywidualny rytm dobowy. Krótki sen może poprawić pamięć i nastrój, natomiast zbyt długi potrafi wywołać uczucie rozbicia i problemy z zaśnięciem wieczorem.

Jak przesunąć porę wyciszenia, gdy 22:00 wciąż jest zbyt wcześn

Kiedy drzemka po obiedzie szkodzi? Osoby z bezsennością lub problemami z zasypianiem powinny zrezygnować z popołudniowej drzemki albo ograniczyć ją do kilku minut. Sen w ciągu dnia zabiera część tak zwanego ciśnienia snu, które wieczorem pomaga szybko zasnąć. Podobnie jest przy zaburzeniach rytmu dobowego, pracy zmianowej czy częstych podróżach między strefami czasowymi. W takich sytuacjach lepiej przeznaczyć popołudnie na krótki spacer lub aktywność fizyczną, która rozbudza bez zaburzania nocy.

Kawa wypita tuż przed drzemką działa lepiej niż po niej. Kofeina potrzebuje około 20 minut, żeby zacząć działać, więc jeśli wypijesz ją przed zaśnięciem, obudzisz się już z lekkim pobudzeniem. Uwaga na pułapkę: nie pij kawy, jeśli drzemka ma trwać 90 minut — wtedy kofeina uderzy w środku snu i go spłyci, a ty wstaniesz zmęczony.

Drzemka po obiedzie nie jest uniwersalnym rozwiązaniem. Dla jednych to skuteczne narzędzie do utrzymania energii do wieczora, dla innych prosta droga do problemów ze snem. Najlepiej sprawdzić na sobie: przez tydzień notuj porę drzemki, jej długość i jakość snu nocnego. Jeśli po dwóch tygodniach wieczorne zasypianie się nie pogorszyło, możesz ją zostawić. Jeśli pojawiają się trudności, skróć drzemkę do 10 minut lub przenieś ją na wcześniejszą godzinę.

Typowe błędy to drzemka w pozycji siedzącej, bez podparcia karku, co kończy się bólem szyi, oraz zasypianie w hałaśliwym, jasnym miejscu. Taki sen nie regeneruje, a jedynie rozdrażnia. Jeśli nie masz warunków do położenia się, wybierz fotel z podnóżkiem, załóż opaskę na oczy i zatyczki do uszu. Po przebudzeniu wstań, przewietrz pomieszczenie i wypij szklankę wody. Kawa wypita bezpośrednio przed drzemką pomoże, bo kofeina zaczyna działać po około 20 minutach, czyli w momencie pobudki.

Kładziesz się, gasisz światło i wtedy zaczyna się przedstawienie. Mózg wystawia rachunek: niedokończony raport, mail, na który nie odpisałeś, prezentacja na jutro, prezent na urodziny kuzynki. Zadania nie znikają, bo je pamiętasz — one wracają, bo ich nie zapisałeś. Pierwszy mechanizm, który warto zrozumieć: umysł nie puszcza tego, co uznaje za niezamknięte. Zamknięcie nie oznacza zrobienia. Zamknięcie oznacza zapisanie.

Pora drzemki ma znaczenie. Najlepiej kłaść się nie później niż do godziny 15:00, a optymalnie między 13:00 a 14:30, czyli w naturalnym spadku czujności po obiedzie. Drzemka po 16:00 często kończy się trudnościami z zaśnięciem o zwykłej porze. Unikaj także snu bezpośrednio po obfitym, tłustym posiłku. Najpierw daj żołądkowi 20–30 minut na trawienie, a potem dopiero odpoczywaj.

Co robić w łóżku, gdy myśli już ruszyły Jeśli listy pojawiają się dopiero po zgaszeniu światła, nie walcz z nimi siłą woli. Wstanie i dopisanie trzech zdań na kartce jest lepsze niż godzinne przewracanie się. Kluczowe: zapisujesz krótko, bez wchodzenia w analizę, i wracasz do łóżka. Uważaj na dwie pułapki. Pierwsza to sięganie po telefon — ekran i powiadomienia uruchamiają nową lawinę bodźców. Druga to zamienianie notatki w planowanie całego tygodnia; wtedy zamiast wyciszenia dostajesz drugą zmianę w pracy.

Co faktycznie działa? Skrócenie czasu przed ekranem, a nie zmiana jego koloru. Druga rzecz to stała pora snu i wybudzania, także w weekend. Trzecia — zastąpienie ekranu czymś, co nie świeci: papierowa książka, rozciąganie, notatka z zadaniami na jutro, rozmowa. Czwarta — ładowanie telefonu z dala od łóżka, najlepiej w kuchni albo przedpokoju. Jeśli przewijanie jest dla ciebie formą odreagowania, zaplanuj je wcześniej, np. po kolacji, a nie tuż przed położeniem się do łóżka.

If you enjoyed this information and you would certainly such as to receive even more information relating to ta witryna kindly browse through our own web-site.

Lascia un commento

Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato. I campi obbligatori sono contrassegnati *

0
    CARRELLO
    Il tuo carrello è vuoto!Torna allo shop