Le coeur perdu – Paris

Czy drzemka po obiedzie zawsze służy zdrowiu?

Kiedy drzemka po obiedzie szkodzi? Osoby z bezsennością lub problemami z zasypianiem powinny zrezygnować z popołudniowej drzemki albo ograniczyć ją do kilku minut. Sen w ciągu dnia zabiera część tak zwanego ciśnienia snu, które wieczorem pomaga szybko zasnąć. Podobnie jest przy zaburzeniach rytmu dobowego, pracy zmianowej czy częstych podróżach między strefami czasowymi. W takich sytuacjach lepiej przeznaczyć popołudnie na krótki spacer lub aktywność fizyczną, która rozbudza bez zaburzania nocy.

Nie śpij pod cienkim kocem tylko dlatego, że kalendarz pokazuje ciepły miesiąc. Wietrzna noc potrafi wychłodzić ciało mocniej niż bezwietrzna o kilka stopni niższa. Warstwy działają lepiej niż jedna gruba kołdra: podkoszulek, cienka koszulka, a na to koc. Gdy wieje, załóż na noc skarpetki — stopy wychładzają się pierwsze i to one wybudzają. Nie ustawiaj natomiast nawiewu z wentylatora ani klimatyzacji w stronę łóżka; strumień powietrza na twarz to najczęstsza przyczyna nocnych przebudzeń podczas wietrznej pogody.

Sypialnia ma służyć jednej czynności. Telewizor, biurko i stos papierów na łóżku utrwalają skojarzenie: to miejsce pracy i stresu, nie odpoczynku. Temperatura w pokoju powinna być nieco niższa niż w reszcie mieszkania, a powietrze — wymienione przed snem. Hałas da się ograniczyć zatyczkami do uszu albo stałym, cichym dźwiękiem, na przykład szumem wentylatora. Równie ważne jest łóżko: materac, który zapadł się pośrodku, i poduszka, po której budzi się ból karku, psują sen niezależnie od dobrych nawyków.

Ostatnia rzecz to wieczorna rutyna. Organizm potrzebuje kilkudziesięciu minut na zwolnienie. Krótki spacer, letni prysznic, kilka stron książki, oddech przeponowy — cokolwiek, byle robione codziennie o podobnej porze i bez ekranu. Jeśli po dwudziestu minutach w łóżku nie ma snu, lepiej wstać, poczekać w półmroku do pierwszego ziewnięcia i wrócić. Przewracanie się z boku na bok uczy mózg, że łóżko to miejsce frustracji. Higiena snu działa dopiero wtedy, gdy jest powtarzalna — pojedyncza dobra noc niczego nie zmieni, ale kilka tygodni konsekwencji tak.

Sen i trening działają na siebie w obie strony. Wysiłek fizyczny podnosi temperaturę ciała, tętno i poziom kortyzolu, a to wszystko utrudnia zasypianie, jeśli wypadnie zbyt blisko nocy. Jednocześnie regularny ruch poprawia jakość snu, ale tylko wtedy, gdy trafisz z porą. Klucz tkwi w tym, jak długo organizm wraca do stanu wyjściowego po zakończeniu wysiłku.

Wieczorem liczy się wygaszanie, nie ładowanie Przed snem potrzebujesz czegoś odwrotnego: stopniowego zwalniania. Dobrze działa stała sekwencja czynności wykonywanych w tej samej kolejności — na przykład prysznic, kilka stron książki, przygaszone światło, telefon odłożony poza sypialnię. Taka rutyna nie musi być długa; ważniejsza jest powtarzalność. Organizm uczy się, że po tych sygnałach następuje sen, i po kilku dniach zasypianie przychodzi łatwiej.

Najczęstsze błędy wieczorem to ćwiczenia fizyczne tuż przed łóżkiem, gorąca kąpiel bezpośrednio przed snem (rozbudza, jeśli nie odczekasz kilkudziesięciu minut) oraz rozwiązywanie problemów — rozmowy o pracy, planowanie jutra, kłótnie. Każda z tych rzeczy podnosi poziom pobudzenia dokładnie w momencie, gdy powinien on spadać. Podobnie działa jedzenie dużych posiłków i picie alkoholu: zasypiasz szybciej, ale sen jest płytszy i przerywany.

Aktywność fizyczna ma znaczenie, ale nie każda pora jest dobra. Intensywny wysiłek późnym wieczorem rozbudza organizm. Najlepiej ćwiczyć rano lub wczesnym popołudniem. Ruch na świeżym powietrzu, nawet spacer, pomaga regulować rytm dobowy. Ważne też, by nie pić kawy po 14.00 – u seniorów kofeina utrzymuje się we krwi dłużej niż u osób młodszych. Podobnie działa alkohol: niby ułatwia zasypianie, ale po kilku godzinach wybudza i przerywa sen głęboki.

Typowe błędy to drzemka w pozycji siedzącej, bez podparcia karku, co kończy się bólem szyi, oraz zasypianie w hałaśliwym, jasnym miejscu. Taki sen nie regeneruje, a jedynie rozdrażnia. Jeśli nie masz warunków do położenia się, wybierz fotel z podnóżkiem, załóż opaskę na oczy i zatyczki do uszu. Po przebudzeniu wstań, przewietrz pomieszczenie i wypij szklankę wody. Kawa wypita bezpośrednio przed drzemką pomoże, bo kofeina zaczyna działać po około 20 minutach, czyli w momencie pobudki.

Pora drzemki ma znaczenie. Najlepiej kłaść się nie później niż do godziny 15:00, a optymalnie między 13:00 a 14:30, czyli w naturalnym spadku czujności po obiedzie. Drzemka po 16:00 często kończy się trudnościami z zaśnięciem o zwykłej porze. Unikaj także snu bezpośrednio po obfitym, tłustym posiłku. Najpierw daj żołądkowi 20–30 minut na trawienie, a potem dopiero odpoczywaj.

Jest jeszcze jedna różnica, o której się zapomina. W dzień relaks służy wydajności, więc łatwo go „optymalizować” i zamieniać w kolejne zadanie. Wieczorem nie ma czego optymalizować — chodzi o to, żeby niczego nie robić. Jeśli po dziesięciu minutach leżenia wciąż analizujesz dzień, wstań, zapisz myśli na kartce i wróć do łóżka. To prostsze niż walka z własną głową w poduszkę.

If you beloved this informative article and also you desire to acquire more info with regards to https://Sub.elfejewelry.Com:443/index.php?oneilfowler847631 i implore you to visit our webpage.

Lascia un commento

Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato. I campi obbligatori sono contrassegnati *

0
    CARRELLO
    Il tuo carrello è vuoto!Torna allo shop