Le coeur perdu – Paris

Barszcz czerwony domowy, który traci kolor przez ten błąd

Typowe błędy, które widuje się najczęściej: wstawianie do lodówki jeszcze ciepłego zakwasu po rozmrożeniu, trzymanie go w pojemniku z metalową łyżką (kwasy reagują z metalem), zostawienie słoika na drzwiach – tam temperatura skacze przy każdym otwarciu. Kolejny błąd to przelewanie zakwasu do pojemnika, który nie został dokładnie umyty z resztek starej kultury. Jeśli w słoiku pojawi się różowy lub zielony nalot, pleśń albo zapach rozpuszczalnika, nie próbuj ratować zakwasu przez zebranie wierzchu. Wyrzuć całość i zacznij od nowa. Ciemny płyn to nie pleśń – to alkohol i kwas octowy, wystarczy go wylać i wymieszać zawartość.

Zanim wstawisz zakwas do chłodzenia, przygotuj go tak, żeby miał szansę przetrwać. Świeżo dokarmiony, w fazie aktywnego wyrastania, jest zbyt ,,rozpędzony” – po wstawieniu do zimna zacznie się dusić i szybko pokryje ciemnym nalotem. Najlepiej poczekać, aż w słoiku widać wyraźny szczyt i pierwszy opad, czyli kilka godzin po karmieniu. Wtedy zakwas ma zapas mąki i jest w stanie zwolnić bez uszczerbku. Naczynie wypełniaj najwyżej do dwóch trzecich wysokości, bo nawet w zimnie fermentacja wytwarza gaz i zawartość potrafi się podnieść. Przykryj je luźno pokrywką lub gazą, żeby gazy uciekały, a zapachy z lodówki nie wnikały do środka.

Ocet z obierek jabłkowych nadaje się do sałatek, sosów, marynat do grilla i domowych przetworów. Ma łagodniejszy, bardziej owocowy profil niż ocet spirytusowy. Warto prowadzić równolegle kilka słojów w różnych fazach, żeby mieć ciągły zapas. Zamiast wyrzucać skórki, zamieniasz je w produkt, który w kuchni i tak byś kupił. Wystarczy woda, cukier, ciepło i odrobina cierpliwości.

Doprawianie to drugi moment, w którym łatwo zepsuć efekt. Sól dodaj dopiero po zdjęciu zupy z ognia. Czosnek przeciśnij, ale wrzuć go do ciepłej, nie wrzącej zupy, inaczej zrobi się gorzki. Majeranek rozetrzyj w dłoni i dodaj na minutę przed końcem gotowania. Jeśli barszcz ma być na zakwasie, dodaj go na samym końcu, mieszając, i już nie zagotowuj. Zakwas z buraków gotowany traci kwasowość i mętnieje.

Podstawowy błąd to traktowanie zakwasu jak drożdży. W przepisach na chleb pszenny zakwas stanowi zwykle od dwudziestu do czterdziestu procent mąki w cieście. Jeśli dodasz go za mało, ciasto będzie rosło wolno i nie zyska charakteru. Jeśli za dużo, stanie się kwaśne i kleiste. Zacznij od proporcji: dwieście gramów aktywnego zakwasu na pięćset gramów mąki pszennej, trzysta gramów wody i dziesięć gramów soli. Taki chleb upieczesz w foremce lub jako bochenek na blasze, bez potrzeby kupowania specjalistycznego sprzętu.

Chleb pszenny na zakwasie udaje się wtedy, gdy zrozumiesz, że zakwas to nie dodatek, a główny składnik odpowiadający za strukturę ciasta. Pszenica ma dużo glutenu, ale słabszego niż żyto, dlatego prowadzenie ciasta wymaga więcej cierpliwości. Zakwas pszenny dojrzewa szybciej niż żytni i przy zbyt długim staniu potrafi się przegryźć, co daje kwaśny, ostry smak i rozpadający się miąższ. Zanim zaczniesz piec, sprawdź, czy zakwas podniósł się po dokarmieniu w ciągu czterech–sześciu godzin i czy ma wyraźny, lekko owocowy zapach.

Fermentacja w temperaturze pokojowej, czyli 18–22°C, trwa od 5 do 7 dni. Po tym czasie przenosimy słoiki do chłodnego miejsca, najlepiej do 10°C. W wyższej temperaturze bakterie mlekowe pracują szybciej, ale rzodkiewki robią się miękkie już po trzech dniach. Kalarepa jest odporniejsza i wytrzymuje nawet 10 dni. Kiszonka jest gotowa, gdy płyn mętnieje, a warzywa zmieniają kolor na lekko szklisty. Rzodkiewki staną się różowe i stracą ostry, pieprzny smak, kalarepa złagodnieje i nabierze kwaskowatości. Próbujemy po piątym dniu — jeśli smak jest ostry i gazowany, zostawiamy na kolejne dwa dni.

Piecz w dobrze nagrzanym piekarniku. Najpierw przez piętnaście minut w temperaturze około dwustu trzydziestu stopni, z naczyniem z wodą na dnie, żeby wytworzyć parę. Potem zmniejsz do dwustu stopni i piecz jeszcze trzydzieści–czterdzieści minut. Upieczony bochenek postukany od spodu wydaje głuchy dźwięk. Po wyjęciu zostaw go na kratce do całkowitego ostygnięcia. Krojony na ciepło pszenny chleb na zakwasie rozmaże się i straci strukturę, choć będzie pachniał najlepiej.

Zakwas żytni czy pszenny w lodówce przechowuje się inaczej niż większość produktów spożywczych, ale zasada jest jedna: im mniej go zostawiasz na dłużej bez opieki, tym większa szansa, że po tygodniu zastaniesz w słoiku ciecz zamiast kultury. Lodówka nie zatrzymuje fermentacji, tylko ją zwalnia. Bakterie mlekowe i drożdże nadal pracują, zużywają mąkę i wytwarzają kwasy oraz alkohol. Efekt bywa zdradliwy – na wierzchu zbiera się ciemny płyn, a pod spodem zakwas jest jeszcze zdatny do użycia, o ile nie ma pleśni i nie śmierdzi zgnilizną albo acetonem.

If you have any thoughts pertaining to in which and how to use porady remontowe, you can make contact with us at our web site.

Lascia un commento

Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato. I campi obbligatori sono contrassegnati *

0
    CARRELLO
    Il tuo carrello è vuoto!Torna allo shop