Le coeur perdu – Paris

Jeśli masz dużo płyt, zainwestuj w zamkniętą szafkę lub regał z drzwiczkami i pochłaniacz wilgoci, który wymieniasz co kilka tygodni. Raz w roku przejrzyj zbiór: wyjmij płyty z koszulek, sprawdź, czy nie pojawiły się zacieki, wygięcia albo nalot. Reaguj szybko — winyl odkształcony raz zwykle już nie wraca do płaskiego kształtu, a pleśń z okładki przenosi się na sąsiednie egzemplarze. Kilka prostych nawyków wystarczy, by kolekcja przetrwała kolejne dekady w polskim mieszkaniu.

Na co dzień stosuj szczotkę węglową z przewodem uziemiającym. Chwyć ją tak, aby palce dotykały metalowej części, i przytrzymaj na nieruchomej płycie przez dwa, trzy obroty. Ładunek spłynie przez twoje ciało do ziemi. Ten sam trik działa z podkładką antystatyczną: mata musi być uziemiona, inaczej jest tylko dekoracją. Jeśli nie masz uziemienia w gniazdku, dotknij metalowej części gramofonu przed zdjęciem płyty z talerza — rozładujesz siebie i płytę jednocześnie.

Największy błąd to poziomowanie samego talerza zamiast plinty. Talerz siedzi na łożysku i ma minimalny luz — jeśli ustawisz go idealnie, a stół zostanie przekrzywiony, igła i tak będzie pracować nierówno, bo siła nacisku rozkłada się inaczej na obu kanałach. Drugi częsty błąd to regulacja ramienia przed wypoziomowaniem stołu. Najpierw ustaw gramofon, potem dopiero antyskating i siłę nacisku igły. Odwrotna kolejność oznacza, że po wypoziomowaniu wszystkie parametry ramienia trzeba ustawiać od nowa.

Dlaczego format przetrwał i co to znaczy w praktyce Winyl przegrał walkę o rynek z kasetą i płytą kompaktową, bo te były wygodniejsze i tańsze w produkcji. Wrócił jednak nie z nostalgii, a z powodu konkretnej właściwości: przy odtwarzaniu mechanicznym drobne niedoskonałości matrycy i samego krążka stają się częścią brzmienia. Dla słuchacza oznacza to, że dwa egzemplarze tego samego wydania mogą brzmieć inaczej. Tłoczenie ma znaczenie, tak samo jak stan matrycy i to, ile razy była użyta.

Przed odtwarzaniem sprawdź, czy płyta nie jest wilgotna w dotyku. Mokrej płyty nie wkładaj na talerz — wilgoć w rowku w połączeniu z ciepłem igły i tarciem pogłębia zużycie. Przetrzyj ją miękką, suchą ściereczką z mikrofibry, ruchem po okręgu, i odczekaj, aż osiągnie temperaturę pokojową. Nie używaj alkoholu ani płynów na bazie rozpuszczalników, bo uszkadzają winyl. Do czyszczenia rowka stosuj wyłącznie przeznaczone do tego szczotki i płyny, zgodnie z instrukcją. Igłę też warto przetrzeć, bo osad z wilgotnych płyt przenosi się na nią i psuje kolejne odtwarzania.

Jeśli masz dużo płyt, zainwestuj w zamkniętą szafkę lub regał z drzwiczkami i pochłaniacz wilgoci, który wymieniasz co kilka tygodni. Raz w roku przejrzyj zbiór: wyjmij płyty z koszulek, sprawdź, czy nie pojawiły się zacieki, wygięcia albo nalot. Reaguj szybko — winyl odkształcony raz zwykle już nie wraca do płaskiego kształtu, a pleśń z okładki przenosi się na sąsiednie egzemplarze. Kilka prostych nawyków wystarczy, by kolekcja przetrwała kolejne dekady w polskim mieszkaniu.

Najczęstszy błąd przy pierwszym kontakcie z winylem to traktowanie go jak cyfrowego pliku. Płyty nie da się przewijać bez konsekwencji, nie lubi nacisku palców na powierzchnię i źle znosi kurz. Igła zbiera wszystko, co leży w rowku, dlatego przed każdym odtworzeniem warto przetrzeć krążek miękką, antystatyczną szczotką, prowadząc ją po okręgu w kierunku ruchu rowka. Czyszczenie na mokro stosuje się tylko do zabrudzeń tłustych i starych, a po nim trzeba dać płycie wyschnąć, zanim wróci na talerz.

Przechowywanie też ma znaczenie. Płyty powinny stać pionowo, ściśnięte na tyle, by się nie wyginały, ale nie tak ciasno, by naciskały na siebie. Trzeba je chronić przed słońcem i nagłymi zmianami temperatury, bo winyl mięknie i odkształca się trwale. Koperta wewnętrzna z tworzywa chroni przed elektrostatyką, zwykła papierowa szybciej rysuje powierzchnię. Ostatnia rzecz: nowa płyta często wymaga kilku odtworzeń, zanim pozbywa się pozostałości po tłoczeniu. Jeśli po tym czasie nadal trzeszczy, problem leży w igle albo w ustawieniu ramienia, nie w samym krążku.

Pierwsze uruchomienie gramofonu rzadko kończy się dobrze od razu. Najczęstszy błąd to podłączenie wszystkiego na raz i puszczenie płyty, zanim cokolwiek zostało wypoziomowane. Zacznij od ustawienia samego gramofonu: postaw go na stabilnym, twardym blacie, z dala od głośników i subwoofera. Obudowa musi stać poziomo — użyj libeli lub aplikacji w telefonie, kładąc go na plincie w dwóch prostopadłych kierunkach. Miękki mebel, np. szafka z płytą wiórową na cienkich nóżkach, będzie przenosił drgania i powodował sprzężenia z głośnikami.

Na koniec podłącz gramofon do przedwzmacniacza. Jeśli wbudowany przedwzmacniacz jest wyłączony, a wejście w amplitunerze ustawione na PHONO, sygnał będzie przesterowany — wybierz AUX albo włącz przedwzmacniacz w gramofonie, nigdy jedno i drugie naraz. Ustaw igłę na płycie i posłuchaj pierwszych taktów. Trzaski i przeskoki oznaczają zbyt mały nacisk, a zniekształcenia i „pływanie” dźwięku — zbyt duży. Reguluj po jednym parametrze i zapisuj, co zmieniłeś, żeby nie zgubić punktu wyjścia.

Przez pierwsze dekady XX wieku dominowały płyty szelakowe, odtwarzane przy prędkości obrotowej około 78 obrotów na minutę. Były kruche, ciężkie i głośne — szum igły bywał częścią nagrania. Materiał zmienił się na winyl, czyli polichlorek winylu, dopiero po drugiej wojnie światowej, gdy udało się opracować lżejsze wkładki i precyzyjniejsze tłoczenie. Wtedy ustaliły się dwa podstawowe formaty: siedmiocalowy singiel i dwunastocalowy longplay, a prędkości 45 i 33 i jedną trzecią obrotu na minutę stały się standardem na dziesięciolecia.

If you loved this article and you would like to collect more info regarding Graph.Org nicely visit the website.

Lascia un commento

Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato. I campi obbligatori sono contrassegnati *

0
    CARRELLO
    Il tuo carrello è vuoto!Torna allo shop