Trzeci element to grzyb i pleśń. Jeśli po zdjęciu tapety czuć stęchliznę albo widać ciemne plamy, nie zakrywaj ich. Umyj powierzchnię preparatem grzybobójczym, wysusz i sprawdź, czy problem nie wraca. Malowanie po pleśni to tylko odsunięcie problemu w czasie.
Meble wyprowadzane z mieszkania najlepiej przewieźć do piwnicy, garażu lub wynajętego kontenera magazynowego. Ważne, żeby pomieszczenie było suche, miało stałą temperaturę i nie było narażone na zalanie. Przed transportem zdejmij z mebli wszystko, co luźne: półki, szuflady, uchwyty, a także nóżki i elementy szklane. Duże szafy rozkręć na płyty, bo skręcone konstrukcje łatwo się przekrzywiają i pękają na nierównym podłożu. Każdą płytę owiń folią stretch lub kartonem, a narożniki zabezpiecz tekturą falistą przyklejoną taśmą papierową. Taśma malarska nie zostawia śladów, ale zwykła pakowa potrafi zerwać fornir.
Jak szlifować, żeby pyłu było mni
Na koniec sprawdź chłonność podłoża. Nowy tynk lub gładź wchłania wodę jak gąbka. Jeśli tego nie zauważysz, farba lub klej wyschną zbyt szybko i stracą przyczepność. Przetrzyj ścianę zwilżoną gąbką: jeśli woda wsiąka natychmiast i nie zostawia ciemnej plamy, podłoże wymaga gruntowania. Jeśli woda perli się na powierzchni, podłoże jest zbyt zamknięte — wtedy grunt o innym składzie.
Kolejna rzecz: pył i kurz. Po zdzieraniu tapety na ścianie zostaje drobny pył z papieru i kleju. Odkurz go miękką szczotką lub przetrzyj wilgotną gąbką. Nie szlifuj na sucho bez odkurzacza — pył osiądzie wszędzie i utrudni przyczepność gruntu.
Malowanie zawsze kończ na całej ścianie, a nie na jej fragmencie. Jeśli musisz przerwać, zatrzymaj się na narożniku lub przy framudze, nigdy w środku płaszczyzny. Drugą warstwę nakładaj po całkowitym wyschnięciu pierwszej — zwykle po kilku godzinach, zgodnie z informacją na opakowaniu. Malowanie „na mokro” jednej warstwy na drugą daje efekt zaciągnięć i nierównego krycia. Przy dwóch cienkich warstwach kolor jest bardziej jednolity niż przy jednej grubej.
Drugi obowiązkowy element to luźne tynki i gipsy. Opukaj ścianę rękojeścią młotka lub kostkami dłoni. Głuchy dźwięk oznacza pustkę pod powierzchnią. Takie miejsce trzeba wyciąć, zagruntować i uzupełnić zaprawą. Zostawienie tego to gwarancja pęknięć i odprysków po nałożeniu nowej powłoki.
Jak nakładać farbę, żeby nie tworzyła się smu
Pracę rozpocznij od góry i od narożnika. Podważ krawędź skrobakiem i staraj się odrywać pasy pionowo w dół. Jeśli tapeta jest położona na zakładkę, najpierw natnij ją wzdłuż linii nożem, żeby nie ciągnąć całego arkusza. Namaczaj partiami – po około 30–40 cm szerokości. Zbyt duży obszar wyschnie, zanim dojdziesz do końca. Gdy papier zaczyna się rozwarstwiać, zdejmuj najpierw wierzchnią warstwę, a potem spodnią, która schodzi już znacznie łatwiej.
Zacznij od tego, czego nie wolno zostawić Największy błąd to malowanie lub klejenie nowej tapety na stary klej. Klej z tapety jest wodoodporny tylko częściowo, ale po kontakcie z wilgocią nowej farby lub kleju potrafi się reaktywować. Wtedy nowa warstwa zaczyna się odspajać płatami. Usuń więc każdą widoczną pozostałość papieru — nawet cienkie, przezroczyste fragmenty. Sprawdź też, czy pod tapetą nie ma starej farby klejowej lub emulsyjnej, która łuszczy się pod paznokciem. Jeśli tak, zeskrob ją razem z tapetą.
Gruntowanie to nie formalność. Dobierz preparat do rodzaju podłoża: inny do chłonnego tynku, inny do gładzi, inny do betonu. Nakładaj wałkiem lub pędzlem równomiernie, bez prześwitów. Odczekaj tyle, ile zaleca producent, zanim położysz kolejną warstwę. Po wyschnięciu sprawdź ręką, czy nie ma lepkich miejsc. Dopiero wtedy ściana jest gotowa do dalszych prac.
Zdarcie tapety to dopiero początek. Ściana, którą widzisz pod spodem, rzadko nadaje się do malowania czy tapetowania bez przygotowania. Resztki papieru, warstwy kleju, luźne fragmenty tynku czy gładzi sprawiają, że nowa powłoka odpadnie albo ujawni każdą nierówność. Zanim cokolwiek położysz, musisz wiedzieć, co usunąć i w jakiej kolejności.
Równomierny kolor na dużej powierzchni to przede wszystkim kwestia przygotowania podłoża i sposobu nakładania farby. Zanim w ogóle otworzysz puszkę, sprawdź ścianę przy świetle padającym z boku, najlepiej wieczorem przy lampie ustawionej blisko powierzchni. Wszelkie nierówności, wgłębienia i ślady po gipsie wyjdą na jaw dopiero po malowaniu, gdy farba zacznie odbijać światło. Zaszpachluj ubytki, przeszlifuj papierem o gradacji 120–180 i odkurz całą powierzchnię. Podłoże chłonne zagruntuj, bo inaczej farba wsiąknie nierówno i powstaną plamy o różnym odcieniu.
Malowanie na mokro i zachodzenie na siebie pasów Kluczowa zasada brzmi: nie pozwól farbie zaschnąć na krawędzi pasa, zanim nałożysz następny. Podziel ścianę na pionowe pasy o szerokości około 80–100 cm, czyli mniej więcej na dwa ruchy wałka. Nakładaj farbę zygzakiem, a potem rozprowadzaj ją równoległymi pociągnięciami w jednym kierunku — od góry do dołu. Kolejny pas zaczynaj tak, aby wałek zachodził na jeszcze wilgotną krawędź poprzedniego. Jeśli farba zaczyna schnąć na brzegu, oznacza to, że pas był za szeroki albo malowanie trwało zbyt długo.
If you cherished this report and you would like to obtain far more data concerning więcej na stronie kindly pay a visit to the website.