Le coeur perdu – Paris

Gdy podejście męczy, oddychaj w rytm kijków

Na wzniesieniu organizm potrzebuje więcej tlenu niż na płaskim, a jednocześnie przepona pracuje pod większym obciążeniem, bo tułów jest pochylony. Dlatego ludzie często wchodzą za szybko, zaczynają dyszeć i przerywają marsz co kilkanaście metrów. Rozwiązaniem nie jest głębsze nabieranie powietrza, ale narzucenie oddechowi stałego rytmu, który dopasujesz do pracy kijków. Rytm wyznacza krok, nie odwrotnie.

Trasa nocna powinna być stała. Powtarzalność pozwala wyłapać zmiany: zepsutą latarnię, nowy wykop, przesunięty znak. Zgłoś usterkę oświetlenia, jeśli masz taką możliwość — to konkretna informacja dla zarządcy drogi, a nie skarga. Unikaj słuchawek z redukcją hałasu i wpatrywania się w telefon. O świcie i po zmroku słuch oraz wzrok pracują razem i to one ostrzegają cię wcześniej niż reflektory.

Kręgosłup utrzymuj w neutralnej pozycji: mostek uniesiony, broda lekko cofnięta, wzrok skierowany przed siebie, nie na wózek. Patrzenie w dół na dziecko lub na przednie kółka to prosty sposób na garbienie się. Zamiast tego spoglądaj na horyzont, a na dziecko zerkaj kątem oka. Głowa waży kilka kilogramów — każde pochylenie jej do przodu zwiększa nacisk na odcinek szyjny nawet kilkukrotnie.

Kolejną rzeczą jest wybór plecaka. Na zakupy pieszo sprawdza się plecak z szerokimi, miękkimi szelkami i pasem biodrowym. Wąskie szelki wrzynają się w ramiona, a brak pasa biodrowego przenosi cały ciężar na barki. Zwróć uwagę na pojemność — lepiej mieć trochę luzu niż upychać na siłę. Jeśli plecak ma usztywnione dno i tylną ściankę, łatwiej utrzymać w nim porządek i nie odkształca się przy cięższym załadunku.

Typowy błąd: ciągłe szarpanie smyczy przy każdym zatrzymaniu psa. Jeśli pies wącha dłużej niż kilka sekund, szarpnięcie niczego nie uczy — uczy tylko, że smycz to źródło nieprzyjemności. Lepiej zatrzymać się na krótko, dać mu skończyć i ruszyć dalej. Kolejny błąd to trzymanie smyczy naprężonej przez cały spacer. Naprężona smycz to brak komunikacji; pies nie czuje różnicy między luźną a napiętą, więc przestaje reagować na sygnały.

Rytm ramion ustala tempo nóg. Ręce pracują w przeciwnych parach do nóg, zgięte w łokciu pod kątem około dziewięćdziesięciu stopni. Zamach do przodu kończy się na wysokości mostka, do tyłu — za linią biodra. Kluczowe jest to, żeby ramię poruszało się z barku, a nie tylko z łokcia. Typowy błąd to trzymanie rąk przy tułowiu i machanie samymi dłońmi — wtedy rytm nie przenosi się na nogi. Drugi błąd to spinanie barków, które podnosi je do uszu i blokuje rotację tułowia.

If you loved this post and you would like to get a lot more information regarding Sibze.Ru kindly check out the web-page.

Lascia un commento

Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato. I campi obbligatori sono contrassegnati *

0
    CARRELLO
    Il tuo carrello è vuoto!Torna allo shop