Koszatniczka żyje kilkanaście lat, więc decyzja o jej przyjęciu jest zobowiązaniem na długo. Zanim kupisz zwierzę, policz koszt klatki, kołowrotka, siana i wizyt u weterynarza znającego ten gatunek. Nie każdy lekarz przyjmuje gryzonie egzotyczne — warto ustalić to wcześniej, zanim pojawi się problem. Najczęstszy scenariusz zaniedbania to nie brak jedzenia, lecz zła klatka i samotność. Naprawa tych dwóch rzeczy daje więcej niż jakikolwiek dodatek do karmy.
Dopiero po tygodniu takich spotkań próbuj brania na ręce. Podnoś chomika od dołu, jedną dłonią pod brzuch, drugą osłaniając grzbiet, nisko nad podłożem — maksymalnie kilka centymetrów nad wybiegiem, żeby upadek nie skończył się urazem. Trzymaj nie dłużej niż kilkanaście sekund i odstawiaj do klatki. Nie wybudzaj chomika ze snu, nie podnoś go za skórę na karku i nie chwytaj za tył ciała — to najczęstsze błędy, które kończą się ugryzieniem.
Najpierw sam zapach. Wetrzyj w dłonie trochę trocin z klatki albo przetrzyj ręce po ściółce, a potem połóż dłoń płasko na wybiegu na kilkanaście sekund, bez ruchu. Powtarzaj to wieczorem przez kilka dni. Kiedy chomik zacznie podchodzić i obwąchiwać rękę, wkładaj do niej na otwartej dłoni smakołyk: kawałek orzecha, nasionko, kawałek marchwi. Nie łap i nie przytrzymuj. Jeśli zwierzak chwyta jedzenie i ucieka — to dobry znak.
Chomik to małe zwierzę, które potrafi przecisnąć się przez każdą szczelinę i szybko zniszczyć przedmioty, jeśli nie zapewnisz mu odpowiednich warunków. Zanim przyniesiesz go do domu, musisz sprawdzić, czy w mieszkaniu nie ma miejsc, w których mógłby utknąć, wypaść z wysokości lub zjeść coś szkodliwego. Najlepiej przygotować jeden pokój, w którym będzie stała klatka, a pozostałe części mieszkania zabezpieczyć przed swobodnym dostępem chomika.
Jeśli mimo tych zabiegów nadal się wybudzasz, rozważ przeniesienie klatki do przedpokoju, salonu albo na osłonięty balkon, o ile nie ma tam przeciągów i jest zacienione miejsce. Chomik nie potrzebuje towarzystwa człowieka w nocy — potrzebuje ciemności, spokoju i stałej temperatury. Sypialnia bywa dla niego zbyt jasna i zbyt ruchliwa. Sen obu stron zależy od prostego rachunku: im dalej od łóżka i im mniej nagłych zmian, tym większa szansa, że noc minie spokojnie.
Jak urządzić wnętrze, żeby zwierzę nie kaleczyło sobie łap Wyłóż podłogę i półki matą lub litym drewnem, nie siatką. Siatkowe dno to najczęstsza przyczyna odcisków i złamań palców. Kołowrotek musi mieć pełne, gładkie bieżniki — te z prętami łamią ogony i łapy. Kołowrotek z prętami od razu wyrzuć, nawet jeśli sprzedawca zapewniał, że „jest dla małych gryzoni”. Średnica powinna być duża, żeby kręgosłup nie pracował w wygięciu. Zamiast plastikowych domków z ostrymi krawędziami lepiej sprawdzają się drewniane budki z dwoma wejściami — zwierzę nie czuje się uwięzione i mniej gryzie pręty.
Zwróć uwagę na porę karmienia i sprzątania. Jeśli podajesz świeży pokarm wieczorem, chomik od razu zaczyna aktywność i hałasuje w godzinach, w których ty chcesz spać. Przesuń karmienie na wczesny wieczór, tak aby zwierzę zdążyło się najeść przed twoim snem. Podobnie z wymianą ściółki i przestawianiem elementów wyposażenia — rób to po południu, nie tuż przed snem. Chomik potrzebuje wtedy czasu na zapoznanie się ze zmianami, a ty nie będziesz słuchać nocnej krzątaniny.
Podstawowy błąd to trzymanie koszatniczki w klatce dla chomika lub świnki morskiej. Dorosły osobnik potrzebuje klatki o wymiarach co najmniej 100 na 60 cm, a lepiej — większej, z poziomymi szczebelkami i pełnymi półkami. Klatki z pionowymi prętami są niebezpieczne: zwierzę może zaklinować łapę między drutami i złamać kończynę. Wysokość ma znaczenie drugorzędne, ale liczba poziomów — kluczowa. Koszatniczka nie skacze jak wiewiórka; wspina się i zeskakuje po platformach.
Chomik to zwierzę o wadze od kilkudziesięciu do ponad stu gramów i bardzo słabej termoregulacji. Jego naturalne środowisko to nory i skalne szczeliny, gdzie temperatura jest stabilna przez cały rok. Nagły podmuch zimnego powietrza z uchylonego okna potrafi wywołać u niego szok termiczny w ciągu kilku minut. Objawy to apatia, drżenie, zimne łapki i uszy, a w skrajnych przypadkach zapalenie płuc, które u małych gryzoni kończy się śmiercią bardzo szybko.
Na co jeszcze uważać? Na przeciągi i wysoką temperaturę. Powyżej 25 stopni Celsjusza zwierzę przegrzewa się, a nie potrafi się pocić. Klatka nie może stać w pełnym słońcu ani przy kaloryferze. Drugi typowy błąd to trzymanie pojedynczego osobnika. Koszatniczki są stadne; samotna sztuka staje się apatyczna, wygryza futro i częściej choruje. Lepiej od razu zaplanować parę tej samej płci lub po sterylizacji.
Dieta to drugi obszar, w którym łatwo o błąd. Koszatniczka nie może jeść owoców, orzechów ani karmy dla królików. Jej przewód pokarmowy nie radzi sobie z cukrami prostymi — otyłość i problemy z wątrobą pojawiają się szybko i są trudne do cofnięcia. Podstawą powinno być siano z traw, nie z lucerny, oraz gotowe granulaty dla koszatniczek. Warzywa korzeniowe, np. marchew, podawaj sporadycznie i w małych ilościach. Świeża woda w poidle z kulką, nie w miseczce — koszatniczki notorycznie rozlewają i moczą sierść.
Should you liked this informative article and also you desire to receive details concerning remont łAzienki krok po kroku kindly go to our own web-page.