Myszy żyją krótko, zwykle od roku do dwóch lat, i chorują na nowotwory, schorzenia skóry oraz infekcje dróg oddechowych. Objawy, które wymagają wizyty u lekarza weterynarii specjalizującego się w zwierzętach egzotycznych: świszczący oddech, wyciek z nosa, zaniedbane futro, guzki na ciele, nagła utrata wagi. Nie czekaj, aż mysz przestanie jeść, bo wtedy zwykle jest już za późno.
Postawienie klatki bezpośrednio na podłodze to kolejny typowy błąd. Na poziomie podłogi jest najzimniej, najbrudniej i najgłośniej — każde przejście domownika to wibracja tuż obok nory. Dodatkowo chomik stale widzi ruch nóg i czuje się zagrożony. Lepiej ustawić klatkę na stabilnym meblu: komodzie, niskiej szafce, biurku. Wybierz powierzchnię, która nie drga, gdy ktoś obok chodzi, i która nie ma ostrych krawędzi tuż przy klatce.
Sprawdź też warunki bytowe. Klatka stojąca na przejściu, przy głośnym sprzęcie albo w zasięgu kota czy psa wywołuje stały stres, a zestresowany chomik broni się zębami. Zapewnij mu kryjówkę, kołowrotek o odpowiedniej średnicy i materiał do kopania. Jeśli gryzienie pojawiło się nagle u zwierzęcia, które wcześniej tego nie robiło, przyczyną bywa ból — nadmiernie odrastające siekacze, zmiany na skórze albo problemy z zębami. Wtedy potrzebna jest wizyta u lekarza weterynarii specjalizującego się w małych zwierzętach, a nie dalsze próby oswajania.
Chomik kąpie się w piasku, nie w wodzie. Krótka kąpiel w piasku usuwa tłuszcz z futra, wygładza sierść i pomaga pozbyć się pasożytów zewnętrznych. Dziki chomik robi to instynktownie, zakopując się w piaszczystym podłożu. W klatce nie ma gdzie tego odtworzyć, więc piaskownica staje się nie dodatkiem, a podstawowym wyposażeniem. Bez niej zwierzę często wygląda na przetłuszczone i zaczyna drapać się częściej niż zwykle.
Zmiana zachowania zajmuje tygodnie, nie dni. Pracuj krótko, po kilka minut, zawsze o tej samej porze, najlepiej wieczorem, gdy chomik jest aktywny. Nagradzaj spokój, nie próbuj przyspieszać na siłę. Jeśli po miesiącu regularnej, cierpliwej pracy zwierzę nadal atakuje przy każdej próbie kontaktu, zaakceptuj, że może po prostu nie być zwierzęciem do trzymania na rękach — i to też jest w porządku.
Najczęstszy błąd to branie chomika z góry, jak mysz czy szczura. Dla zwierzęcia idącego po ziemi cień dłoni z góry oznacza drapieżnika. Podnoś go od dołu, obiema dłońmi złożonymi w miseczkę, i pozwól, żeby sam wszedł na rękę. Nie wyciągaj go z gniazda siłą, gdy śpi — obudzony nagle chomik kąsa odruchowo. Pracuj przy klatce wolno, mów cicho, nie stukaj w pręty. Jeśli chomik zamiera, syczy albo przewraca się na grzbiet, to nie zaproszenie do głaskania, tylko ostatnie ostrzeżenie.
Pojemnik, ustawienie i pierwsze próby Piaskownica nie może być za duża. Chomik karłowaty potrzebuje naczynia o średnicy kilkunastu centymetrów, syryjski — nieco większego, ale wciąż płytkiego, żeby mógł się w nim swobodnie obrócić i przetoczyć. Ścianki powinny mieć wysokość trzech–czterech centymetrów, inaczej piasek będzie lądował na całej klatce. Dobrze sprawdza się ceramiczna miseczka albo szklane naczynie — są stabilne i łatwe do mycia. Plastikowe pojemniki chomiki często przewracają, a wtedy piasek wysypuje się do ściółki.
Mysz domowa bywa brana za zwierzątko dla dziecka, tymczasem różni się od chomika niemal wszystkim: rozmiarem, zapachem, aktywnością i tym, czego potrzebuje od opiekuna. Mysz to zwierzę stadne i nocne. Chomik syryjski żyje samotnie i prowadzi tryb zmierzchowy. Zanim kupisz zwierzę, ustal, czy w domu ktoś wstaje rano i czy wytrzyma zapach moczu, który u myszy jest wyraźniejszy niż u chomika.
Kolejna pułapka to karmienie przez pręty. Chomik przyzwyczaja się, że palce przynoszą jedzenie, i zaczyna je podgryzać w poszukiwaniu smakołyku. Podawaj pokarm w misce, a jeśli chcesz podać coś z ręki, rób to wyłącznie na otwartej dłoni, nie między palcami. Nie karz zwierzęcia, nie krzycz i nie potrząsaj klatką — to tylko utrwali lęk i pogorszy sprawę. Ugryzienie najlepiej zignorować i spokojnie odłożyć chomika do klatki, żeby nie skojarzył kontaktu z karą.
Chomik, który gryzie, prawie nigdy nie jest agresywny z natury. To zwierzę samotne, terytorialne i kierujące się węchem oraz słuchem, a nie sympatią do właściciela. Ugryzienie jest więc najczęściej reakcją obronną na coś, co dla niego jest nieprzewidywalne: rękę wchodzącą z góry, nagły ruch, obcy zapach albo przebudzenie w środku dnia. Zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać, ustal, w jakich sytuacjach dochodzi do ugryzienia. Jeśli tylko przy wyjmowaniu z klatki, problemem jest sposób chwytania. Jeśli zawsze przy klatce, winna jest obrona terytorium. Jeśli przy jedzeniu, zwierzę mogło nauczyć się, że ręka oznacza dokarmianie i próbuje „sprawdzać” palce.
When you cherished this information and also you would like to obtain details about przechowywanie W małym mieszkaniu i implore you to visit our own internet site.